A może kolejnego dnia zacząć od początku, jakby nigdy nic?

Znacie tę sytuację, gdy dążycie do czegoś, tyle już starania zostało włożone w realizację celu i z jakiegoś powodu przerywacie swoje postanowienia?

Nie ważne, czy to była dieta, czy chęć nauki nowego języka, zrobienie kursu nurkowania, czy zaczęcie ćwiczeń.

20151102_104940

Po prostu zaczęliście coś ważnego dla siebie,  chcieliście to kontynuować, ale po drodze zaginęła motywacja, odpuściliście sobie…coś się wydarzyło, co wypchnęło Was z rytmu.

Tak często rezygnujemy przy pierwszych trudnościach.  A gdy już przerwiemy nasze postanowienie, trudno jest wrócić na te same tory.

Mam tak samo, uwielbiam mojego bloga, możliwość dzielenia się z Wami przemyśleniami, ale po przerwie spowodowanej różnorakimi powodami, tak trudno jest wrócić. Najpierw ileś lat zbierałam się do pisania, by pozwolić pierwszym napotkanym przeszkodom odebrać sobie tę przyjemność :-(

Fatalnie, nienawidzę, gdy racjonalne myślenie każe mi zapominać o marzeniach i całą energię i czas poświęcać przyziemnym sprawom.

20151101_152723

Poza tym jak wrócić do swoich założeń???

Tak po prostu, czy jakoś specjalnie…my myślimy a czas biegnie.

A może kolejnego dnia zacząć od początku, jakby nigdy nic?

Przerwałaś ćwiczenia, bo dzieci chorowały a później miałaś gorszy okres i po prostu nie miałaś siły – w porządku.

To, że raz poszłaś na ustępstwo, nie znaczy, że wszystkie Twoje wysiłki poszły na marne. Każdy dzień to nowa szansa, nowa możliwość zaczęcia i to wcale nie od początku!

Siłą jest umiejętność wracania do swoich postanowień mimo wszystko. Daj sobie prawo do słabości,  ale staraj się szybko wziąć w garść i do przodu..

Stwarzaj sobie wyzwania i cele, nie poddawaj się walcz o każdy dzień.

Im dłużej zostaniesz w miejscu, tym żal i rozgoryczenie będą większe. Tym trudniej będzie zawalczyć z samym sobą i z tym co po drodze.

Wytrwałości i Wam i sobie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *