Archiwa kategorii: Codzienność

O co chodzi z tą Jogą?

joga

Joga jest znana od pięciu tysięcy lat. O jej wpływie na zdrowie, wyciszenie słyszał chyba każdy. Towarzyszy jej mnóstwo przesądów i powierzchownych opinii, często traktowana jako modna gimnastyka, czy możliwość popisów akrobatycznych. Dlaczego trwa tyle lat, dlaczego przyciąga miliony ludzi i budzi takie kontrowersje? W kolejnych wpisach podzielę się swoimi przemyśleniami na te tematy a teraz:

Czytaj dalej O co chodzi z tą Jogą?

Z góry widać lepiej! Porażka w perspektywie czasu.

20151114_153513

( fotka Etny  z okna samolotu, jakość „telefoniczna”, ale widok piękny)

Często musi upłynąć wiele lat by podziękować losowi, że kiedyś nam nie wyszło, za to, że nasze ówczesne plany nie wypaliły. Tak często dążymy do osiągnięcia marzeń, które wcale nie są dla nas najlepsze.

Czytaj dalej Z góry widać lepiej! Porażka w perspektywie czasu.

A może kolejnego dnia zacząć od początku, jakby nigdy nic?

Znacie tę sytuację, gdy dążycie do czegoś, tyle już starania zostało włożone w realizację celu i z jakiegoś powodu przerywacie swoje postanowienia?

Nie ważne, czy to była dieta, czy chęć nauki nowego języka, zrobienie kursu nurkowania, czy zaczęcie ćwiczeń.

20151102_104940

Czytaj dalej A może kolejnego dnia zacząć od początku, jakby nigdy nic?

20151103_135007

ludzie ludziom

To nie będzie kokieteria jeśli przyznam się, że już od długiego czasu jestem dorosła….

Dopiero teraz jednak dotarło do mnie, w jak szczęśliwym i beztroskim okresie przyszło mi dotychczas żyć. Nie jest tak, że nie znam, czy też nie pamiętam historii – jednak wrodzony optymizm kazał mi wierzyć, że ludzie, którzy zaznali szczęścia i pokoju nie  będą tego chcieli zaprzepaścić.

Czytaj dalej ludzie ludziom

Niedziela w restauracji – popołudniowa tragifarsa!

To krótka impresja na temat jak trudno być razem, jak trzeba walczyć o czas spędzany z bliskimi i dbać o jego jakość.

20150625_164028

Niedzielne popołudnia w restauracjach to doskonały moment na przyglądanie się rodzinom . Sielskie obrazki żon z kieliszkiem wina, tatusiów bawiących się z dzieciakami, babć z dumą zerkających na swoje wnuczęta.

Nie mogę oprzeć się  skojarzeniom , że właśnie biorę udział w przedstawieniu pod tytułem :  OTO PATRZCIE TO LEPSZA  WERSJA MNIE SAMEGO !

Czytaj dalej Niedziela w restauracji – popołudniowa tragifarsa!