Sycylia w dwa dni i jeden wieczór. Jak zakosztować Włoch? dzień drugi

Zapraszam na relację z dnia drugiego na pięknej Sycylii :-)

20150703_084715

Dzień pierwszy na Sycylii był pełen wrażeń, nic dziwnego, że wieczorem powoli opadaliśmy już z sił.

Kolejny nocleg w Giarre był całkowitą niespodzianką, nie znałam tego miasteczka, wybrałam je ze względu na położenie na trasie do Naszego kolejnego celu. Dotarliśmy tam już w nocy, przy dźwiękach marudzących  dzieci, wspinając się pod górę krętymi drogami.

Wylądowaliśmy w miejscu magicznym a widok po wyjściu z samochodu zostanie ze mną na zawsze. Niestety miałam tylko telefon do zrobienia zdjęcia, a to się nie sprawdza w tym przypadku. Przywitał nas Księżyc odbijający się w morzu z widokiem na Taorminę, Syrakuzy.

20150702_211359

Trafiliśmy cudownie, pokoje były w domu z 200 letnią tradycją,  zbudowanym kamień po kamieniu przez przodków obecnych właścicieli.

20150703_085110

Do dziś zachował duszę i charakter: piekny ogród, stare mury, tajemnicze zakamarki i piwnice – dom przerósł nasze największe oczekiwania.

20150703_085425_001

Do tego zniewalający widok z jednej strony na morze z drugiej na majestatyczną Etnę skąpaną w chmurach.

20150703_100811

Nie potrafiłabym wybrać, czy większe wrażenie zrobił na mnie widok wieczorny, czy ten o poranku.

20150702_211438-horz

Właściciel polecił Nam zaprzyjaźniona tawernę, gdzie znowu mieliśmy okazję rozkoszować się wyśmienitym, prostym jedzeniem.

Trudno było się rozstać z tym miejscem, oliwkami i drzewami cytrynowymi, gromadami ptaków śpiewającymi od rana. Po raz kolejny mieliśmy szczęście trafić w miejsce, które na zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach.

20150703_085346

Piszę o tym, bo uważam, że warto podejmować ryzyko szukając noclegów z dala od miejscowości turystycznych. Czasem podróżując z dziećmi mamy niepotrzebne obawy i działamy zbyt ostrożnie a dzieci przecież kochają przygody. Mamy szansę nauczyć je i pokazać przez dobry przykład,  że najlepszą strategią jest brak oczekiwań i roszczeń.

Pora było ruszyć do Taorminy. Po drodze przejechaliśmy po parku przy Etnie, ale żadne z Nas nie miało tym razem ochoty na wspinaczkę, woleliśmy przyjemności w Taorminie.

 

Ty bardziej, że nasz cel tym razem był bardzo prosty – dotrzeć sławnej kawiarni, gdzie wytwarzają najpyszniejszą na świecie granitę.

taormina1

Bar Bam Bar to miejsce chętnie odwiedzane zarówno przez celebrytów, których zdjęcia możemy obejrzeć na ścianach, jak i przez zwykłych śmiertelników. Nic dziwnego właściciele wiedzą jak zrobić najpyszniejszą granitę w wielu smakach. Tajemnicą są starannie dobrane owoce i stara receptura.

20150703_111623

 

W tym miejscu nikt nie oszczędza na składnikach – granita smakuje wyśmienicie, w każdym kęsie (albo jak kto woli w każdym łyku) czuć naturalny smak owoców, nikt nie używa tu aromatów i dodatków. Gdy właściciel ma dzisiejszego dnia tylko dobre cytryny i melona – to zaserwuje nam tylko te dwa smaki, innego dnia trafimy na dziesięć kolejnych.

taormina bimba

Prawie codziennie można spotkać tu właściciela, który zadziwia znajomością kilkudziesięciu języków – w każdym z nich potrafi przyjąć zamówienie i opisać swoje menu. Zdjęcie jest niewyraźne, bo on ciągle jest w ruchu 😉

W Taorminie jest mnóstwo miejsc, które warto obaczyć będąc tutaj. Na pierwszym miejscu jest Grecki teatr, oprócz tego wiele kościołów, placów, cała stara cześć miasta, pałac na wzgórzu.

20150703_122542

Po dokładnym zwiedzeniu Taorminy i znajdującej się obok Castelmoli nie można przegapić jednej z piękniejszych wysepek – Isola Bella ( wspominałam już o niej w poście o wyspach).

DSC03663

Po opuszczeniu tego cudownego miejsca pozostało nam trochę czasu do wieczornego promu i zdecydowaliśmy się na odwiedzenie Qulet Village położonej przy autostradzie Katania – Palermo  – o zakupach pisałam w poprzednim poście.

Potem szybka kolacja w Pozzallo, krótki popas nad morzem i żegnaj Sycylio, do następnego razu!

20150703_082911

Oczywiście w każdym z opisanych miejsc można spędzić dzień, czy dwa a nie kilka godzin. Niezależnie od tego czy szukamy miejsc wartych zwiedzania, czy włoskiej atmosfery, czy pysznego jedzenia. Nikt nie będzie zawiedziony. Zaręczam!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *