Z pamiętnika ProAm część 1 – Amator tańczy z profesjonalistą!

….kiedy myśl zaczęła kiełkować?  Nie sposób określić.

Pamiętam tylko moment, kiedy dotarła do mnie informacja, że koleżanka, którą znałam z zajęć tanecznych uczestniczy w turniejach dla Amatorów.

1093943_746331435421385_1524351304298674589_o

 

Oczywiście jest wiele turniejów dla amatorów, dla seniorów i pasjonatów tańca. Zazwyczaj jednak kłopotem jest znalezienia partnera i dodatkowo dopasowanie się umiejętnościami. Marzenia sięgają wysoko i zbyt długa droga byłaby w przypadku, gdy dwie osoby z pary musiałyby się uczyć od początku.

Wtedy dowiedziałem się o systemie ProAm, zawodowy tancerz/tancerka udziela Ci lekcji indywidualnych. Ocenia Twoje możliwości, pracujecie nad techniką, dynamiką, koordynacją, nad siłą i wszystkimi niezbędnymi elementami do tego, aby móc zatańczyć.

Ta lekkości i swoboda, którą finalnie podziwia widz na parkiecie, poprzedzona jest długą i ciężką pracą, jak w każdym sporcie.

Z kiełka zaczęła wyłaniać się roślina, wiedziałam już, że marzenia mogą się spełnić i mogę spróbować tanecznych sił w warunkach zbliżonych do realiów tanecznych. Zbliżonych ponieważ partner dopasowuje się oczywiście do umiejętności swojego ucznia, wymagania są znacznie niższe, konkurencja niższa.

DSC07086

Jak znaleźć swojego Pro ( tancerza, który zechce nam udzielać lekcji i tańczyć z nami na turniejach) – trzeba pytać, znaleźć szkoły tańca, popytać znajomych,  puścić wiadomość na FB, w końcu dać ogłoszenie. Jest wielu tancerzy, którzy zakończyli swoją karierę z różnych względów, ale przekonana jestem ,że chętnie wrócą na parkiet. Bo taniec uzależnia, jeśli jest pasją nie sposób o nim zapomnieć. Dla tancerzy to może być bardzo dobra okazja, żeby powrócić do formy, sprawdzić się w nowych warunkach. Zasmakować ponownie atmosfery turnieju. Idealnie byłoby znaleźć partnera, z którym dobrze się czujemy, odbieramy na tych samych falach, w końcu z którym dobrze wyglądamy w parze – tak byłoby idealne, ale  często to nie jest możliwe. Wtedy pora na kompromis 😉 Prawda jest taka, że niewielu jak na razie profesjonalnych tancerzy decyduje się na udział w ProAm i trzeba się cieszyć jeśli znajdziemy swojego.

Marzenia stają się rzeczywistością, choć początki zazwyczaj nie są łatwe. Okazuje się, że samo utrzymanie równowagi w obuwiu tanecznym to nie lada wyzwanie, co dopiero mówić o technice, rytmice, dynamice.

Przychodzi kolej na ciężką pracę i poznawanie swoich możliwości, ograniczeń. Muszą zacząć pracować mięśnie, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Jeśli się nie zniechęcisz efekty widać dość szybko. Do prawdziwego tańca jeszcze wiele ciężkich treningów, ale powoli, krok za krokiem można dojść do celu.

Ja jestem w trakcie 😉 a Ciebie zachęcam do próby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *